Tokio przywitało mnie... deszczem?!
A to dlatego, że w Japonii istnieją nie cztery pory roku, a pięć. Pomiędzy wiosną, a latem jest jeszcze pora deszczowa zwana tsuyu-iri. Trwa od początku czerwca do drugiej połowy lipca i charakteryzuje się wysoką wilgotnością powietrza oraz obfitymi opadami deszczu. Na szczęście już się kończy, ale mimo wszystko, moje pierwsze wrażenia z Japonii są niezapomniane, spodziewałam się palącego słońca, a w zamian dostałam ulewne deszcze.
 |
| Spacer w deszczu. |
Pomimo wcześniejszych obaw, bez trudu dotarłam na miejsce spotkania z Yuki. Po zapoznaniu z nią i jej przyjaciółmi z IAESTE, wybraliśmy się do centrum, by kupić produkt pierwszej potrzeby, czyli telefon komórkowy z japońskim numerem. W Japonii nie da się przeżyć bez komórki. A przynajmniej takie odnoszę wrażenie, obserwując ludzi w metrze. Po wejściu do wagonu, większość z nich wyciąga telefony i zapamiętale stuka w klawisze/ekran?. Zupełnie jakby kontakt z telefonem podtrzymywał ich funkcje życiowe. A co jeśli rozładuje się bateria? Reanimacja potrzebna będzie nie tylko komórce, ale także właścicielowi? Ci pasażerowie, którzy nie korzystają w metrze z telefonu, zapadają w drzemkę, czyżby tryb oszczędzania energii?
 |
| Pierwsze spotkanie z Japończykami. |
Następnie Yuki zabrała mnie do mojego nowego mieszkania. Przez najbliższe 2 miesiące mieszkać będę w żeńskim akademiku, a mój nowy adres to 3-5-18 Shakujiidai, Nerima-ku, Tōkyō-to, Japonia.
 |
| Mój akademik. |
Powitana zostałam przez właściciela, który mówi wyłącznie po japońsku. Ja japońskiego nie znam w ogóle. Może poza kilkoma zwrotami grzecznościowymi. Jeżeli w pobliżu nie ma żadnej z mieszkanek akademika, władającej zarówno angielskim jak i japońskim, porozumiewamy się na migi. Do tej pory, o dziwo, z sukcesem.
 |
| Tabliczka na drzwiach mojego pokoju, z moim imieniem i nazwiskiem zapisanym Katakaną. |
Poza mną mieszkankami akademika są głownie azjatki, do tej pory poznałam trzy japonki i chinkę. Odebrałam też pierwszą lekcję jedzenia pałeczkami, bo okazało się, że do tej pory robiłam to niepoprawnie.
Jutro czeka mnie pierwsze spotkanie z pracodawcą, w najbliższych dniach mam nadzieję poznać też innych studentów IAESTE.
Zapowiadają się interesujące dwa miesiące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz